środa, 19 listopada 2008

Wycieczka do szkoły

Dziś miałem urlop więc wstałem dopiero o 8.00 i rzuciło mi się na uszy :) Po leniwym poranku pojechałem na uczelnię, chciałem spotkać się z głową mojego wydziału na UKSW, ponieważ w całym zabieganiu mojego życia zapomniałem napisać pracę magisterską. Okazało się że nie tylko ja mam bałagan, szkoła ma nieaktualne dane na stronie www co do godzin przyjęć interesantów. I z tego powodu dziekana nie widziałem na oczy :(. Porozmawiałem sobie z uroczą panią w dziekanacie i podpowiedziała mi że w mojej (dość opłakanej sytuacji) należałoby złożyć podanie o powtarzanie roku. Co przyjąłem początkowo nieco z niesmakiem. Przecież już skończyłem naukę, mam w końcu wykształcenie tzw prezydenckie. No ale chwilę później się dowiedziałem, że powtarzanie roku to tylko wpłata kaski na konto :):) Na żadne przedmioty nie muszę chodzić :) więc zadowolony napisałem to podanie. W przyszły wtorek idę już na audiencję, i być może będę mógł kontynuować etap zakańczania studiowania (w końcu 9 lat to chyba starczy). Pozostanie mi już tylko machnąć tą pracę, bo się jakoś ciągnie jak niestrawność żołądkowa.

Brak komentarzy: